Trzeba mieć marzenia - "Zaczarowane baletki" Noel Streatfeild



"Zaczarowane baletki" Noel Streatfeild to kolejna książka z serii "Mistrzowie Światowej Ilustracji", którą mam przyjemność prezentować na blogu. Nie czytałam tej powieści w dzieciństwie, ale przyznaję, że czasu na nią poświęconego nie uważam za stracony. Mało tego, jestem pewna, że gdyby wpadła w moje ręce jakieś trzydzieści lat temu, to z pewnością byłaby jedną z ulubionych lektur.

"Zaczarowane baletki" to historia o trzech siostrach, które tak naprawdę nie są siostrami, ale dziewczynkami przygarniętymi przez pewnego profesora. Pan Brown ma dobre serce, ale to człowiek, którego trudno nazwać domatorem. Jego życiowym celem są podróże naukowe, dlatego opiekę nad siostrami powierza wnuczce i wyrusza w świat. Lata mijają, profesor nie wraca, a pieniądze, dzięki którym utrzymuje się rodzina powoli się kończą. Z profesorem, czy bez, jakoś trzeba żyć. Dobry pomysł  i pozytywne nastawienie to połowa sukcesu, więc należy  działać. Wszak chcieć to móc, nieprawdaż? Paulinka, Pietrowna i Pusia ślubują, że zrobią wszystko, by ich nazwisko stało się sławne i ... No właśnie, za nic nie zdradzę, co stało się dalej. Dodam tylko, że czyta się wybornie. A siostry Fosyl mają okazję zachwycić kolejne pokolenia dziewczynek. Tak, dziewczynek, bo coś mi się wydaje, że to nie jest lektura dla chłopców. Chociaż, kto to może wiedzieć? Zatem dedykuję tę książkę wszystkim małym marzycielom.

Noel Streatfeild oddała w ręce czytelników zgrabnie napisaną książkę o dorastaniu, pielęgnowaniu przyjaźni i spełnianiu dziecięcych marzeń. "Zaczarowane baletki" to również opowieść o tym, że talent i wiara w siebie bywają kluczem do sukcesu, a siostrzana miłość jest możliwa nawet bez więzów krwi.

Nie wypada pominąć znakomitych ilustracji Ruth Gervis. Czasem mniej znaczy więcej. Taka forma przekazu, czyli prosta kreska i czarno-białe obrazki, świetnie współgra z treścią książki, która jest na tyle barwna, że dodatkowa kolorystyka jest całkowicie zbędna. Wystarczy przecież uruchomić wyobraźnię. Jako ciekawostkę podaję fakt, że Ruth Gervis to starsza siostra Noel Streatfeild. Wydawca proponując Gervis zilustrowanie "Zaczarowanych baletek" nie wiedział, że panie są spokrewnione.



Polecam Waszej uwadze serię "Mistrzowie Ilustracji" oraz "Mistrzowie Światowej Ilustracji".

Moja ocena: 5/6

Autor: Noel Streatfeild
Ilustracje: Ruth Gervis
Tytuł: "Zaczarowane baletki"
Oprawa: twarda
Ilość stron: 261
Rok wydania: 2019
Dwie Siostry

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niewakacyjne lektury na wakacje

Lektury na majówkę

Fenomenalny debiut - "Dziwka" Anny Mazurek