Posty

O przemocy - "Zielone sari" Ananda Devi

Obraz
Przemoc? Być może to ona się jej domagała (...) Przemoc? W istocie była to miłość.  

Maurytyjska pisarka, Ananda Devi, oddała w ręce czytelników książkę absolutnie porażającą. Nic w w "Zielonym sari" nie jest wyolbrzymione, ani przekoloryzowane. Ilość zła, które panoszy się i triumfuje w tej historii przekracza wszelkie granice. Takie rzeczy po prostu się dzieją. Bywają ludzie źli do szpiku kości, którzy nikogo i niczego się nie boją, którzy są święcie przekonani o swojej wyższości i dają sobie prawo do brutalnego traktowania najbliższych. Stosowanie fizycznej i psychicznej przemocy uważają za przywilej. Bez mrugnięcia okiem torturują żony i wykorzystują ich bezbronność. Sprowadzają do roli kucharek, sprzątaczek i seksualnych niewolnic. Te kobiety nie mają prawa głosu, nie wolno im decydować o sobie. Ich gehenna trwa latami, jest dziedziczona, przechodzi z pokolenia na pokolenie. Nawet śmierć nie przerywa zbrodniczego procederu, bo kiedy umiera matka, cierpi córka, potem wnu…

Fenomenalny debiut - "Dziwka" Anny Mazurek

Obraz
W lesie zostaje znaleziona młoda kobieta. Jej zmasakrowane ciało i ciągnące się po śniegu ślady krwi świadczą o tym, że ktoś przywlókł ją tutaj i po prostu porzucił. Makabrycznego odkrycia dokonują ludzie, którzy przypadkowo zatrzymują się w tym miejscu. Mężczyzna sprawdza puls. Dziewczyna żyje. Umiera jakiś czas później w szpitalu. Kto jest winny śmierci Weroniki? To zadanie należy do prokuratury, ale prywatne śledztwo rozpoczyna również przyjaciółka Weroniki, Mary. Mnożą się pytania, rozsypane puzzle nie chcą wskoczyć na swoje miejsce, a sprawy, które przy okazji wychodzą na jaw są przerażające i prowadzą do mrocznych miejsc i ludzi, których lepiej omijać szerokim łukiem.
Niemal codziennie dowiadujemy się, że gdzieś na świecie znalezione zostało ciało jakiegoś człowieka. Nagłówki gazet krzyczą o kolejnych zbrodniach i ludziach zamieszanych w morderstwo. Złowieszczo brzmiące paski w telewizji informują nas o przerażających wydarzeniach i mrożących krew w żyłach historiach. Gdy traci…

Brutalny rozdział w historii - "Wypędzenie Gerty Schnirch" Kateřiny Tučkovej

Obraz
Jeżeli czytaliście "Boginie z Žítkovej" Kateřiny Tučkovej, to z pewnością sięgniecie po jej debiutancką powieść, czyli"Wypędzenie Gerty Schnirch", za którą autorka otrzymała najważniejszą czeską nagrodę literacką, Magnesia Litera 2010 w kategorii Nagroda Czytelników. Czeska proza ma się świetnie, a książki, które mam przyjemność prezentować na blogu są tego niezaprzeczalnym dowodem. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że "Wypędzenie Gerty Schnirch" to jedna z tych książek, które trwale zapiszą się w pamięci czytelników. Nie sposób być obojętnym na to, co dzieje się na kartach powieści Kateřiny Tučkovej, trudno nie wzruszyć się losem bohaterów. Łzy cisną się do oczu, bo ilość okrucieństwa, które spotyka tytułową bohaterkę jest ogromna. 
Uwagę przykuwa już sama okładka, mocna, sugestywna, jednym słowem nietuzinkowa. Bardzo wiele mówi o tym, czego możemy spodziewać się po lekturze i jak trudna ona będzie. Przebrnięcie przez prozę Kateřiny Tučkovej to nie lad…

Życie w cieniu - "Żona" Meg Wolitzer

Obraz
Przeczytałam tę książkę w dwa wieczory. Jestem gotowa polecać ją każdej kobiecie, która żyje w cieniu swego mężczyzny, nie ma siły i odwagi, by realizować swoje pasje i marzenia i która pracuje na sukces drugiej połówki. Bardzo żałuję, że nie wybrałam się do kina na ekranizację tej powieści, by zobaczyć Glenn Close w roli żony pisarza, który wiele, a właściwie wszystko zawdzięcza wybrance swego serca.
Meg Wolitzer krok po kroku odkrywa przed czytelnikiem historię romansu studentki z żonatym wykładowcą. Mężczyzna bardzo szybko dostrzega literacki talent młodej kobiety i równie szybko dochodzi do wniosku, że nikt i nic nie jest w stanie zatrzymać go przy żonie, nawet dziecko. Spotkania pod pretekstem analizy opowiadań przestają mu wystarczać. Rozczarowany nieudanym małżeństwem Joseph Castelman porzuca rodzinę dla atrakcyjnej studentki, by jakiś czas później cieszyć się życiem u boku nowej pani Castelman. Brzmi banalnie? Owszem, ale tylko na początku, bo ta historia z banałem nie ma nic…

Lektury na majówkę

Obraz
Stawiam pierwsze kroki w nowym miejscu. Bawię się szablonami i próbuję jakoś się tutaj odnaleźć. Platforma Blox.pl nie działa. Kiedy wpisuję Matka Polka Czytająca, wyświetla się komunikat, że już mnie tam nie ma, że zniknęłam i nic po mnie nie zostało. Ale to nieprawda, jestem, wciąż czytam i nadal mam ochotę opowiadać o literaturze. Poza tym skopiowałam poprzedni blog i szukam kogoś, kto będzie potrafił bezboleśnie przenieść go tutaj. Mam nadzieję, że nazwa Zawsze w książkach przypadła Wam do gustu.

Pierwszy dzień maja przywitał mnie pięknym słońcem i zapachem bzu. Bardzo się cieszę, że wszelkie prognozy pogody po prostu się nie sprawdziły i można czytać na świeżym powietrzu. Oby kolejne dni były takie same. Całej majówki na pewno nie spędzę na czytaniu, ale kilka godzin poświecę na lekturę, zwłaszcza że ostatnio trafiły do mnie bardzo interesujące książki. "Zielone sari" Anandy Devi, "Wypędzenie Gerty Schnirch" Kateřiny Tučkovej, "Dziwka" Anny Mazurek i…

Ahoj, nobody's perfect! "Saturnin" Zdenka Jirotki

Obraz
Co się uśmiałam, to moje, choć na ułamek sekundy przestało mi być do śmiechu, kiedy poznałam diagnozę niejakiego doktora Vlacha, który twierdzi, że mój chichot może mieć coś wspólnego z niższym ilorazem inteligencji. Pozwólcie, że zacytuję, żeby nie było, że zmyślam: "Przez lśniącą poręcz drewnianych schodów przechyliła się jakaś postać i rozpoznawalny głęboki głos powiedział coś o histerycznym śmiechu - że jest to reakcja na przeżyte w rzeczywistości lub wyobraźni niebezpieczeństwo, pojawia się często u osób o inteligencji niższej od przeciętnej". Mam nadzieję, że ten wniosek nie dotyczy rozbawienia związanego z lekturą książek. Na usprawiedliwienie dodam, że mój śmiech nie był histerycznym rechotem, więc chyba nie jestem głupia? A tak serio, to "Saturnin" Zdenka Jirotki jest jedną z lepszych książek naszych południowych sąsiadów, którą miałam przyjemność przeczytać. Niemal na każdej stronie tej absolutnie cudownej historii znajduje się jakiś smaczek, który bawi …