Posty

Niematki, niecórki - "Gorzko, gorzko" Joanny Bator

Grafika
Spojrzała na córkę i poczuła gorzki żal, że ta dziewczynka nie wywołuje w niej nic z tego, co podobno czują matki, ani dumy, ani radości, tylko ciężar, niepokój, ograniczenie. "Gorzko, gorzko", str. 457. Oberwało się swego czasu Joannie Bator za "Rok królika" i "Purezento". Czytelnicy nie dowierzali, że laureatka Nagrody Literackiej "Nike" oddała w ich ręce tak słabe książki. Jeżeli chodzi o "Rok królika", to trudno wypowiadać mi się na temat powieści, której nie czytałam, natomiast "Purezento" było całkiem przyjemną lekturą. Wprawdzie nie były to literackie wyżyny i z całą pewnością nie dorównywały nagodzonej "Nike" "Ciemno, prawie noc", ale daleka jestem od wystawienia tej książce niepochlebnej opinii. Joanna Bator jest jedną z najlepszych polskich pisarek, więc rozczarowanych "Rokiem królika" i "Purezento" odsyłam do jej najnowszej powieści, czyli "Gorzko, gorzko". Jestem pr

Wrócili "Admirałowie wyobraźni" Dwóch Sióstr!

Grafika
Wielbiciele ilustracji w książkach dla dzieci wreszcie mogą spać spokojnie. Już nie trzeba z uporem maniaka wchodzić na strony internetowe kolejnych księgarń w nadziei na znalezienie chociażby jednego egzemplarza. Nie ma konieczności bombardowania Dwóch Sióstr pytaniami o ewentualny dodruk, ani rwać włosów z głowy na widok cen tej książki na internetowych aukcjach. "Admirałowie wyobraźni" wrócili! Najbardziej pożądana książka ubiegłego roku znowu jest w sprzedaży, a właściwie w przedsprzedaży. Zamówione egzemplarze właśnie trafiają do czytelników.  Przyznaję, że nie zwróciłam uwagi na wymiary książki, które oczywiście są podane na stronie wydawcy. Byłam święcie przekonana, że "Admirałowie wyobraźni" mają standardowy format. Wielkie było moje zdziwienie po rozpakowaniu paczki. Czytanie na leżąco odpada, bo nie dość, że książka jest ogromna, to jeszcze ciężka, co absolutnie mnie nie zniechęca, bo to pięknie i starannie wydany leksykon. Na kartach księgi można znaleźć

W nieustannym poniekąd i pomiędzy. "Szalej" - debiutancka powieść Moniki Drzazgowskiej

Grafika
Poniekąd zaistnieje. Poniekąd nie. Po przeczytaniu kilkunastu stron odłożyłam tę książkę na półkę. Nie zaiskrzyło między nami, totalny brak chemii. I jeszcze to słowo "poniekąd". Cały rozdział na nim zbudowany. Poniekąd to, poniekąd tamto. Nie obejdzie się bez dopingu, potrzebny mi dodatkowy tlen. Wieje nudą. Bez szans na atak szczytowy. "Szalej" - lądujesz na półce, na wieczne może kiedyś do siebie wrócimy. Dlaczego więc spoglądam co jakiś czas na okładkę z szarą aureolą włosów i czarną twarzą? Co nie daje mi spokoju? Już dawno uznałam, że na kiepskie książki szkoda mi czasu i energii, że nie katuję się literaturą, która do mnie nie przemawia itp. itd. A może sięgnęłam po nią w złym momencie, w nieodpowiednim czasie, kiedy cała uwaga była jeszcze skupiona na poprzedniej lekturze? Mija trochę czasu. Mam okno pogodowe, wyruszam z bazy. Może tym razem będzie inaczej? "Poniekąd się odważy. Poniekąd schowa się w głębokim cieniu." Co to w ogóle ma być? Odwaga n

Na chwilę przed premierą - wrażenia po lekturze "Dywanu z wkładką" Marty Kisiel

Grafika
Jakież było moje zdziwienie na widok zawartości paczki z wydawnictwa, w której oprócz książki znalazłam jeszcze kilka innych rzeczy, a mianowicie płyn do dezynfekcji, latarkę, scyzoryk, gumowe rękawiczki, chusteczki higieniczne oraz... Ten ostatni drobiazg przemilczę. Najpierw się zdziwiłam, ale potem szczerze roześmiałam, bo kto zna twórczość Marty Kisiel, ten wie, że autorka ma pierwszorzędne poczucie humoru. Spójrzcie na okładkę, kolorystyka i grzbiet książki nawiązują do taśmy ostrzegawczo-odgradzającej, a to intrygująca zapowiedź tego, co będzie się działo na kartach książki. "Dywan z wkładką" jest komedią kryminalną, która rozpoczyna się od akustycznych ekscesów w kuchni państwa Trawnych, a dokładnie w ich lodówce, skąd dochodzą dość jednoznaczne dźwięki wydawane przez sąsiadkę. Planowany remont kuchni w mieszkaniu kończy się zakupem domu na wsi i to bez wcześniejszych ustaleń z rodziną. Pan domu odpowiedzialny za tę decyzję roztacza przed żoną i dziećmi wizję życia w c

Zawsze w książkach w zimowej scenerii :)

Grafika
  Do miłego zaczytania!  

"Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz" Anna Kamińska

Grafika
  I wtedy usłyszałam, że góry szumią, że szumią kosówki, szumią sosny, mimo że nie było wiatru. Że góry też szumią, że tam nie ma ciszy, że szumią strumienie, być może gdzieś daleko szumi wiatr na grani Mięguszowieckich Szczytów. Pamiętam, że siedziałam na brzegu Morskiego Oka i myślałam, że tu jest tak pięknie, że właściwie mogłabym tu być stale, że chciałabym zostać tutaj na zawsze. "Wanda...", str. 99. Piękna, zdolna, ambitna, niezależna, silna, uparta. Te słowa bardzo często pojawiają się we wspomnieniach ludzi, którzy mieli szczęście spotkać tę wyjątkową kobietę na swojej drodze. Wanda Rutkiewicz to legenda polskiego himalaizmu, zdobywczyni najwyższych szczytów świata. Pierwsza kobieta na K2, pierwsza Europejka na Mount Evereście. Wyżej już nie można wejść. Osiągnięcia Wandy Rutkiewicz budzą szacunek i zazdrość. Wanda Rutkiewicz całe życie podporządkowała górom, to w nich czuła się najlepiej, to one były jej prawdziwym domem. Nikt i nic nie było ważniejsze od wspinaczki.

Najlepsze książki dla dorosłych i dla dzieci - zachwyty i rozczarowania. Czytelnicze podsumowanie 2020 roku

Grafika
Każdego roku zapisuję sobie tytuły przeczytanych książek. Robię to tylko i wyłącznie dla siebie, z nikim się nie ścigam, niczego nie próbuję udowodnić. Z tego też powodu nie uczestniczę w popularnych wyzwaniach czytelniczych. Satysfakcjonujące jest jednak to, że przeczę powszechnej opinii, że Polacy czytają mało albo w ogóle nie czytają, bo tym razem byłam bardzo blisko trzycyfrowego wyniku.  Zarzekałam się, że z braku czasu zrezygnuję z prezentowania na blogu literatury dla dzieci. Ale jak mam przejść obojętnie obok tych wszystkich pięknych książek? Jestem mamą, więc muszę być na bieżąco, a poza tym uwielbiam czytać dzieciom, więc literatura dla nich co jakiś czas będzie pojawiać się na blogu. Bardzo cieszy fakt, że spora ilość przeczytanych przeze mnie książek jest autorstwa polskich pisarzy. Przeprosiłam się też z literaturą fantasy, już nie twierdzę, że nie dla mnie. Dałam też szansę komiksom, dwa z nich pojawiły się na blogu. Były też literackie rozczarowania, książki, które porzu