Posty

"Dzienniki 1950-1962" Sylvia Plath

Obraz
Nie mogę żyć dla samego życia, tylko dla słów, które opierają się sile czasu. Moje życie, tak czuję, nie będzie przeżyte, dopóki nie zostanie na wieczność uchwycone w książkach, gdzie będzie mogło się w nieskończoność powtarzać. Zbyt łatwo zapominam o tym, co było, i kurczę się w koszmarze tu i teraz, bez przeszłości i przyszłości. Pisanie otwiera na oścież krypty umarłych i te niebiosa przed nami, skrywane przez anioły - proroków. Umysł tworzy nieprzerwanie, przędzie swoją pajęczynę.
"Dzienniki 1950-1962", str 325.

To na pewno nie jest książka na jeden wieczór, ale jak najbardziej warta czasu poświęconego na jej przeczytanie. Dla wielbicieli talentu amerykańskiej poetki, pisarki i eseistki to lektura obowiązkowa. "Dzienniki 1950-1962" są bezcennym źródłem wiedzy na temat autorki kultowej już dzisiaj powieści "Szklany klosz" oraz zatrzymanym w czasie zapisem ówczesnej rzeczywistości.  

Sylvia Plath była dzieckiem, kiedy otrzymała od mamy pierwszy dziennik…

W góry... "Piarżysko. Tary i Zakopane w reportażach prasowych przełomu XIX i XX wieku" Michał Jagiełło

Obraz
Góry, ach te góry... Jest w nich coś absolutnie niezwykłego, magicznego, przyciągającego. Z góry lepiej widać, stamtąd ponoć bliżej do Boga, tam można znaleźć spokój i natchnienie. Czy może zatem dziwić fakt, że Tatry były inspiracją dla wielu wybitych przedstawicieli świata kultury? Pisarze, poeci, muzycy, malarze, aktorzy, dla nich Zakopane na jakiś czas stawało się drugim domem. Wrażenia z pobytu i zachwyt Tatrami przybierały więc postać felietonów, artykułów prasowych, książek, wierszy, obrazów. Majestat Tatr, ich tajemniczość i piękno przyrody urzekły Bolesława Prusa, Adama Asnyka, Kazimierza Przerwę-Tetmajera, Stanisława Witkiewicza, Wojciecha Gersona, Helenę Modrzejewską, Jana Ignacego Paderewskiego i wielu, wielu innych. Zakopane było punktem na mapie Polski, które przyciągało śmietankę towarzyską z całego kraju. Jedni przybywali tutaj dla zdrowia i pieszych wycieczek, inni szukali inspiracji. Wszyscy zgodnie twierdzili, że Zakopane to miejsce wyjątkowe, wręcz mistyczne, gdzi…

TOP 10 najlepszych książek 2019 roku

Obraz
Przeczytałam w tym roku zaskakująco mało książek. Ale nie o ilość, a jakość przecież chodzi i tutaj wstydu nie ma. Zdecydowana większość z nich to nowości, a z tymi, jak wiadomo, różnie bywa, zwłaszcza gdy jakaś publikacja określana jest mianem bestsellera. Ochy i achy na okładkach należy zatem traktować z przymrużeniem oka. Kilka razy mocno się rozczarowałam. Gdybym policzyła książki, przy lekturze których walczyłam ze snem, to na listę trafiłoby jakieś dwadzieścia tytułów. Rozstałam się z nimi bez żalu. Za to ani przez chwilę nie zastanawiałam się nad tym, która z książek powinna znaleźć się na pierwszym miejscu mojego zestawienia.

TOP 10 najlepszych książek przeczytanych w 2019 roku




1. "Psy ras drobnych" Olga Hund - Korporacja Ha!art



2. "Stramer" Mikołaj Łoziński - Wydawnictwo Literackie
3. "Frajda" Marta Dzido - Korporacja Ha!art
4. "Żona" Meg Wolitzer - W.A.B.
5. "Olive Kitteridge" Elizabeth Strout - Wielka Litera
6. "Zielone sari&…

Ciekawy debiut na koniec roku - "Czernucha" Antoniny Kardaś

Obraz
Tym razem będzie krótko, bo dobre książki nie wymagają obszernych recenzji. Nie wyjaśnię tytułu, bo jego znaczenie dobitnie podkreślane jest w każdym z opowiadań zawartych w tomie Antoniny Kardaś. To proza nad wyraz dojrzała, przemyślana i z bardzo mocnym przekazem. Debiutująca pisarka odznacza się własnym stylem, którego konsekwentnie trzyma się od pierwszego do ostatniego opowiadania. Antonina Kardaś wzięła na warsztat otaczającą nas rzeczywistość i bezlitośnie rozprawia się z tym, czego boimy się najbardziej, a więc samotnością, brakiem miłości, przyjaciół, perspektyw, celu w życiu. "Czernucha" to książka niesamowicie odważna, pozbawiona tabu i przez to niezwykle szczera. Jej bohaterami są ludzie w różnym wieku, kobiety i mężczyźni. Jedni z bagażem doświadczeń, inni dopiero na początku drogi. Niektórzy mocno rozczarowani życiem, rozgoryczeni i z całym arsenałem pretensji, zwłaszcza do najbliższych. Wśród nich są również tacy, dla których szklanka zawsze jest do połowy pe…

Gdyby... "Stramer" Mikołaja Łozińskiego

Obraz
Co można napisać o powieści "Stramer" Mikołaja Łozińskiego, która przez "Książki. Magazyn do czytania" została właśnie uznana za najlepszą książkę roku? Ano tyle, że to z pewnością nie będzie jedyne wyróżnienie. To jest po prostu bardzo dobra książka, od początku do końca znakomicie napisana. Rozpoczęłam ten wpis od słowa "gdyby", bo wydaje mi się ono niezwykle kluczowe dla zrozumienia losów bohaterów tejże książki.
Mikołaj Łoziński w swojej powieści kreśli portret rodziny żydowskiej, której tak naprawdę mogłoby nie być, gdyby Nathan zdecydował się zostać w Ameryce. Jednak on postanowił wrócić do miłości swojego życia, czyli Rywki. Nici z american dream, bo Tarnów to nie Nowy Jork, ale Nathan jest święcie przekonany, że podjął słuszną decyzję, że w Polsce też może spełnić swoje marzenia i wysłać światu radosną pocztówkę o krainie miodem i mlekiem płynącej. Kolejne nietrafione biznesy, życie na granicy ubóstwa i dzieci, które trzeba wykarmić nie zmieniają…

Pochwała Polskiej Szkoły Ilustracji - "Ilustratorki, ilustratorzy. Motylki z okładki i smoki bez wąsów" Barbary Gawryluk

Obraz
Dzieciom należą się piękne książki. 
Zbigniew Rychlicki

Dorastałam w domu, w którym książki były bardzo ważne. Doskonale pamiętam czasy, kiedy o niektóre egzemplarze było trudno, a jednak mojej mamie udawało się je zdobyć. Pamiętam również księgarnię, którą mijałam w drodze do szkoły, bo prawie zawsze musiałam zerknąć, czy pojawiło się coś nowego. Tej księgarni już nie ma, ale w domu mam pokaźnych rozmiarów biblioteczkę z książkami dla dzieci, które kupiła tam moja mama. W różnym stanie są te lektury. Niektóre z nich zaczytane do granic możliwości, inne z moimi zabawnymi notatkami. Wiele z nich to również prezenty, które otrzymywałam od najbliższych i które dziś mają dla mnie szczególną wartość. Kilka wymaga naprawy, chociażby "Baśnie" Hansa Christiana Andersena z absolutnie fenomenalnymi ilustracjami Jana Marcina Szancera albo "Walc Panny Ludwiki" Hanny Januszewskiej zilustrowany przez Wiesława Majchrzaka. Czy ktoś jeszcze pamięta tę książkę?

Od dawna zastanawiałam…

Książka zamiast czekoladek - "Grudniowy gość" Siri Spont

Obraz
Marta, delikatnie rzecz ujmując, nie jest zachwycona, że na jakiś czas wprowadzi się do nich Yusuf. Na dodatek musi odstąpić chłopcu pokój i zamieszkać z bratem. A wiadomo, jak to jest z młodszym rodzeństwem, zwłaszcza takim rozpieszczonym i roszczeniowym. Rodzice próbują nieco uspokoić nerwową sytuację i obiecują kupić dzieciom upragnione chomiki. Obecność Yusufa jest dla dziewczynki krępująca. Chłopak jest małomówny, nieskory do zabawy i raczej unika towarzystwa. Tylko Blanka, czyli chomik Marty, wzbudza jego zainteresowanie. Dziewczynka mimo wszystko próbuje nawiązać kontakt z kuzynem. Nawet kosztem relacji z przyjaciółką. Chłopak wreszcie wyjawia powody swojego zachowania i wtedy... Wybaczcie, ale nie wystukam na klawiaturze ani słowa więcej, by nie zdradzić, co wydarzy się później.


"Grudniowy gość" Siri Spont to książka w formie kalendarza adwentowego, czyli 24 rozdziały na każdy wieczór aż do Wigilii Świąt Bożego Narodzenia. Książka zamiast czekoladek? To znakomity po…